Co to jest lomi lomi nui?

 

Jest to metoda pracy z ciałem wywodząca się z Hawajów, powszechnie uznana za głęboko uzdrawiającą formę masażu. Tradycja ta sięga setki lat wstecz, a przekazywana była z pokolenia na pokolenie. W dawnych czasach masaż był nieodłączną częścią kultury wysp i stałym elementem dnia codziennego. Rozwinęło się wiele form lomi lomi, ta z którą najczęściej możemy się spotkać w Polsce, to lomi lomi nui, czyli masaż świątynny. Jest to ceremonia przeznaczona na specjalne okazje. Stosowana była, aby wspierać ważne osobistości w lokalnych społecznościach, w podejmowaniu istotnych decyzji. Podobno taki rytuał trwał nawet parę dni, nic więc dziwnego, że jego zakończeniu wodzowie spoglądali na ziemskie sprawy z zupełnie innej perspektywy.

 

Lomi oznacza ugniatać, głaskać. Nui to jedyny, wyjątkowy. Masaż ten obejmuje całe ciało (poza sferami intymnymi), a wykonuje się go głównie przedramionami. Długie i płynne ruchy, sprawiają, że masowana osoba doświadcza głębokiej relaksacji. Mięśnie wokół głównych stawów ciała są rozciągane, co znacznie wpływa na poprawę zakresu ruchów. Sympatycy hatha jogi odnajdą w lomi dużo wspólnego z regeneracyjną praktyką asan.

 

Przyjemność kluczem do zdrowia i harmonii

 

W wolnym tłumaczeniu lomi lomi to masaż miękką łapą zrelaksowanego kota. Miłośnicy kotów, dobrze wiedzą jak cudowny i leczniczy jest to zabieg. Hawajczycy są mistrzami celebrowania życia. Uważają, że jesteśmy tu po to, aby być szczęśliwym. Przyjemność jest niezbędnym elementem w powracaniu do zdrowia i naturalnej harmonii. Kiedy jej doznajemy ciało rozluźnia się, puszczają napięcia, energia dużo swobodniej płynie przez ciało. Dlatego przyjemny, pełen szacunku dotyk jest podstawą tej sztuki.

 

W zdrowym ciele zdrowy duch

 

Hawajczycy bardzo dobrze wiedzieli, że zrelaksowane ciało, to zdrowe ciało. Ta wiedza sięga głębiej. Poprzez masaż możemy wpływać na stan naszego umysłu i na połączenie z naszą duchową istotą. Rozluźniając ciało, pośrednio wpływamy na mózg i połączenia neuronalne. Poczucie relaksu w ciele sprawia, że do wielu spraw możemy nabrać większego dystansu. W związku z tym masaż ten może być świetnym sposobem na poszerzanie horyzontów naszej świadomości. Ci, dla których ważny jest kontakt z samym sobą, dobrze wiedzą, że trudno jest siebie usłyszeć w stresie i zabieganiu. Podczas rytuału lomi lomi nui tworzy się przestrzeń, dzięki której można wsłuchać się w szept swojej duszy i poradzić się intuicji.

 

Emocje i pamięć komórkowa

 

Emocje, które przeżywamy, powodują powstanie reakcji w ciele. W przypadku kiedy pojawia się stres, gniew czy strach mięśnie napinają się. Gdy czujemy się bezpiecznie, spokojnie, radośnie – mięśnie rozluźniają się. Żeby zaszła którakolwiek z tych reakcji, dochodzi do zmian w procesach chemicznych na poziomie komórkowym. Tak powstaje pamięć komórkowa, w której zapisane są wszelkie wzorce ruchowe, a także przekonania czy wierzenia, które nas ograniczają. Przy nagromadzeniu się tego typu mikro napięć, powstają blokady uniemożliwiające swobodny przepływ energii. Ma to wpływ na funkcjonowanie ciała i narządów wewnętrznych. Masaż ten bardzo wspiera uwalnianie pamięci komórkowej. Ma właściwości oczyszczające. Oczywiście nie oznacza to, że po masażu nie będziemy o niczym pamiętać, ale że nasza relacja z naszą osobistą historią może być zupełnie inna. Lżejsza.

 

Uwolnić energię w tańcu

 

Lomi lomi nui jest masażem szamańskim, oznacza to, że masażysta pracuje z przepływem energii w ciele. Hawajska filozofia HUNY mówi o tym, że wszystko jest energią, tylko w różnym stanie skupienia. Osoby, które wolą szukać autorytetów w świecie nauki, odnajdą to samo w podstawach fizyki kwantowej. Nie jest to tylko techniczna praca z aparatem ruchu. Ważna jest uważność i obecność. Jak mówią Hawajczycy – energia podąża za uwagą. Poprzez skupienie naszej uwagi na ciele, świadomy kontakt z ciałem w połączeniu z oddechem, możemy się spodziewać znacznie głębszych efektów. Genialnym rozwiązaniem, które ma poruszyć cyrkulację energii pomiędzy masażystą a klientem, jest włączenie w to tańca. Ale spokojnie. Nikt Was do tańca nie będzie namawiał. Jest to zadanie masażysty-tancerza, który porusza się wokół stołu tanecznym krokiem, tym samym podnosząc poziom energii.

 

Magia dotyku

 

Co właściwie sprawia, że masaż lomi lomi nui jest taki wyjątkowy? Powiedziałabym, że jest to tworzenie przestrzeni akceptacji, współodczuwania i miłości. Traktowanie ciała, jak świątyni jego Ducha. Często mówi się o nim, że jest to masaż kochających dłoni. W takich warunkach najszybciej wracamy do siebie, ciało, umysł i dusza zaczynają się ze sobą harmonijnie komunikować. Hawajczycy mówią, że uzdrawianie wypływa z wnętrza dzięki miłości. To nie masażysta jest uzdrowicielem. On tylko pomaga stworzyć wokół nas optymalne warunki do tego, aby nasz organizm mógł zacząć się regenerować i powracać do harmonii.

 

Uzdrawiająca moc intencji

 

Masaż lomi lomi nui to rytuał, który może wspierać realizowanie naszych intencji. To szczególny rodzaj modlitwy. Dlatego dobrze wiedzieć, dlaczego kładziemy się na stole. Warto zadać sobie pytanie, na co chcemy się otworzyć w swoim życiu. Żeby mogło przyjść coś nowego, trzeba uwolnić to, co stare. Każda zmiana zaczyna się w nas. Podniesienie poziomu energii, poprawa jej przepływu, transformacja struktur energetycznych naszego ciała w połączeniu z intencją i wiarą mogą działać cuda. Lomi jest potężnym narzędziem, jeśli potrzebujemy zmiany, szukamy inspiracji, wchodzimy w nowy etap w swoim życiu lub gdy mamy podjąć jakąś ważną decyzję.

 

Lomi lomi nui na świecie i w Polsce

 

Pomimo, że masaż ten ma prastarą tradycję, długo pozostawał sztuką znaną tylko Hawajczykom. W czasach kolonizacji, wszelkie rdzenne praktyki były zabronione i surowo karane, w związku z tym przeniosły się one do „podziemia”. Dopiero w drugiej połowie XX wieku mieszkańcy Hawajów zdecydowali się uchylić rąbka tajemnicy i zaczęli przekazywać swoją wiedzę ludziom spoza wysp. Jednym z wybitnych nauczycieli masażu lomi lomi nui był kahuna Abraham Kawai’i. Jedną z jego pierwszych uczennic, w których żyłach nie płynęła hawajska krew, była Susan Pa’iniu Floyd. Od ponad 30 lat Susan uczy tej sztuki na Hawajach i w innych krajach na świecie. Do Polski przyjechała w 2001 roku. Od tego czasu odwiedza nas regularnie, dzieląc się swoją wiedzą i doświadczeniem. Masaż ten przyjął się w naszym kraju wyjątkowo dobrze, znajdziemy wielu utalentowanych nauczycieli oraz praktyków specjalizujących się w tej dziedzinie.

 

Jak znaleźć dobrego masażystę

 

Wybór osoby oferującej masaż jest niezwykle istotny. Ważne, abyśmy czuli się bezpiecznie i swobodnie. Warto pójść do kogoś z polecenia. Jeśli natomiast nie mamy takiej możliwości, dobrze jest zapytać o certyfikat. Polecam wybór masażystów z dyplomem wydawanym przez nauczycieli związanych z organizacją Aloha International.

Pełny masaż trwa minimum 1,5 godziny. Dobrze jest mieć możliwość skorzystania z lomi lomi nui w bardziej kameralnych warunkach, gdzie masażysta ma chwilę, żeby usiąść, porozmawiać, zapytać o potrzeby klienta, a po sesji jest czas na chwilę integrującej ciszy.

 

***

 

Autorka: Marta Maja Gierczyńska dla bosonamacie.pl

 

KONTAKT:

 

tel. 501 052 628

email: mgierczynska@gmail.com

zdjęcia i filmy na stronie:

Nutshell / BurbanFilm / TheFakeRolls

 

projekt graficzny: Marta Gierczyńska 2017

Jeśli coś Cię zaciekawiło - udostępnij. Proszę o nie kopiowanie treści tej strony.

KinoMana