kris

Mija trzeci tydzień od zakończenia kursu „Masażu Lomi lomi Nui i Świadomej pracy z ciałem” przygotowany i przeprowadzony przez Martę Maję Gierczyńską…. i mimo tego, że zaraz po zakończeniu kursu byłem nim zachwycony i oczarowany, to dopiero teraz jestem w stanie całkowicie docenić, to wszystko, co wydarzyło się w jego trakcie. Te niezwykłe 10 dni były z jednej strony kursem masażu, kursem rozwoju osobistego, kursem świadomej pracy z ciałem (co jako coach nazwałbym autocoachingiem ciała lub coachingiem umysłu prowadzonym przez umysł nieświadomy i przede wszystkim Jażń – Wyższe ja – po hawajsku Aumakua) i przekazem niezwykle uniwersalnej filozofii Huny, który dla mnie osobiście była przekazem Mocy podanym w sposób spójny i nieotrodoksyjny. Tak wszystko w jednym kursie! Jeśli dodam do tego znakomitą kuchnię Pięciu Przemian serwowaną przez Joankę to być może zacznie wyłaniać się zarys tego, co się wydarzyło...


Po pierwsze kurs masażu, prowadzony przez świetną masażystkę (to było dla mnie jednym z ważnych kryteriów wyboru kursu), która znakomicie potrafiła przekazać istotę samego masażu, jego technikę i podejście i zrobiła to jeszcze w sposób, który pozwalał uczestnikom uczyć się i jednocześnie zdobywać osobiste doświadczenie (co moim zdanie jest kluczowe w tej sztuce) oraz stwarzać przestrzeń do realizowania swojej kreatywności w ramach tej pracy. Moglibyśmy zdobywać doświadczenie i uczyć się masowania patrząc na to z różnych perspektyw (masującego, masowanego – pomyślcie tylko – codziennie jesteście masowani…. , masującego w parze, a nawet masującego nauczyciela) i korzystać z ich feedbacku. Ale w istocie oprócz tego wszystkiego uczyliśmy się (a może raczej przypominaliśmy sobie) szacunku, miłości i kontaktu ze swoim ciałem i ciałem twojego klienta; uczyliśmy się koncentracji na intencji, pracy w połączeniu z nią, a także, a może przede wszystkim uczyliśmy się radości w bycia kontakcie z samym sobą i innymi, co może stać się w odpowiednich warunkach doświadczeniem niemal… (a tam niemal…) mistycznym! Uczyliśmy się całego rytuału Lomi Lomi Nui, co jest tak samo ważne jak sam masaż, uczyliśmy się tańczyć, bo w istocie ten masaż to taniec w świątyni caiała…


Po drugie i po trzecie kurs rozwoju osobistego poprzez pracę z ciałem. Niezwykłe doświadczenie zaplanowane i realizowane przez doświadczonego trenera i moderatora. Jak to wyglądało? Hm, nie zdradzając sekretów kursu, było to realizowane poprzez tak zwany taniec intuicyjny oraz ćwiczenia połączenia z własnym ciałem, a czasami z ciałami innych uczestników oraz rytuały i inne ćwiczenia łączące trzy aspekty ciebie nieświadomość, ciało i Jaźń. Przepiękne i uczące doświadczenia w prosty i bezpośredni sposób pokazywały nam nasze cele i wzywania rozwojowe. Ani słowa więcej…


Z perspektywy coacha i trenera całość przemyślana i zaplanowana w niezwykły proces, a zrealizowana z wyczuciem, taktem, szacunkiem i humorem przez doświadczonego moderatora (czyli znowu Martę Maję…). Po czwarte wszystko co powyżej spięte piękną klamerką przekazu Huny. Ta niezwykła mądrość Hawajczyków została pokazana i przekazana w nieortodoksyjny i niezwykle użyteczny sposób – jako mądrość, którą możesz zastosować w swoim życiu już teraz (bo moment mocy jest teraz!), jako model i wizja rozwoju osobistego na drodze do osobistej harmonii i szczęścia. Dla tych, którzy są gotowi i tego chcą może być to przekaz mocy i źródło niekończących się inspiracji. Wszystko to zostało pięknie przekazane przez prowadzącą (też Martę Maję) w formie takiego quasi-procesu coachingu grupowego (no cóż jaki widać mi wszystko kojarzy się z coachingiem…), dyskusji i transferu doświadczeń uczestników kursu. Pięknie z wyczuciem szacunkiem i miłością w empatycznej atmosferze…


Podsumowując Marcie Mai udało się to wszystko połączyć w jedno (wydaje się, że to materiał na kilka kursów) czego wynikiem jest realizowany nowoczesnymi metodami kurs masażu, rozwojowy kurs świadomej pracy z ciałem, a wszystko w oprawie filozofii hawajskiej – Huny.


Serdecznie polecam nie tylko tym, którzy chcą nauczyć się masażu Lomi Lomi Nui, ale również tym, którzy podchodzą do swojego rozwoju całościowo, holistycznie i chcieli by w tym rozwoju prawdziwie zrozumieć swoje ciało, nauczyć się z nim porozumiewać i korzystać z jego niezwykłych możliwości i piękną. Gdybym miał zbudować nowoczesny proces rozwoju osobistego, proces na miarę XXI wieku – Nowej Ery, ten kurs byłby (obok rzecz jasna coachingu) podstawową jego częścią.


Z serca polecam,


Krzysztof Czechowski, Coach.

 

26 kwietnia 2017

KONTAKT:

 

tel. 501 052 628

email: marta@kinomana.pl

zdjęcia i filmy na stronie:

Nutshell / BurbanFilm / TheFakeRolls

 

projekt graficzny: Marta Gierczyńska 2017

Jeśli coś Cię zaciekawiło - udostępnij. Proszę o nie kopiowanie treści tej strony.

KinoMana